fot. Mateusz Otremba

Zdecydowałem się nagrać nową płytę solo na lirę korbową, bo… po prostu była na nią potrzeba. Po koncertach coraz częściej słyszałem pytania o materiał w tej formule — o lirę samą w sobie, bez zespołu, bez dodatkowych instrumentów. Ta płyta jest odpowiedzią na te rozmowy. Zrozumiałem, że mogę stworzyć wyjątkową, nową muzykę na niezwykłym i specyficznym instrumencie. Moje poszukiwania nowatorskiego brzmienia wymagały użycia elektroniki.
Album został nagrany metodą overdubbingu, warstwa po warstwie. Wszystkie dźwięki, które się na nim pojawiają, pochodzą wyłącznie z liry korbowej — choć w wielu miejscach są one przetworzone elektronicznie, rozszerzając brzmienie instrumentu poza jego tradycyjne ramy.
Na płycie znalazły się wyłącznie moje autorskie kompozycje. To osobista, solowa wypowiedź, w której lira staje się nie tylko instrumentem akustycznym, ale także źródłem struktur rytmicznych, faktur i przestrzeni dźwiękowych. Tradycja spotyka się tu z nowoczesnością, a jeden instrument buduje cały muzyczny świat.
Ta płyta powstała z ciekawości, z potrzeby i z rozmów ze słuchaczami mojej muzyki — i właśnie im jest dedykowana.

Fragmenty recenzji płyty

Z ogromnym entuzjazmem słucham kolejnych nagrań, jakie wirtuozerską techniką oraz artystyczna kreacją przedstawia Joachim Mencel – niewątpliwy mistrz gry na lirze korbowej. Teraz przedstawia – bodaj najbardziej osobisty i autorski – album „Etno Machina”, którym potwierdza nietuzinkowość swoich pomysłów, nienaganną elokwencję gry oraz – co w przypadku podjętego, ludowego repertuaru – niezwykle ekspansywną kreację artystyczną.
Dionizy Piątowski ERA JAZZU

12 kompozycji Joachima Mencla, artysty niezwykle uduchowionego, człowieka, który ma coś do powiedzenia i mówi to nutami, zdumiewa swoim magnetyzmem i jakością… Sztuka – przez duże S.
Piotr Iwicki, Niedziela, nr 16/19.04.2026, s. 53

… to świetnie zrealizowana płyta gdzie muzyka po prostu płynie w powietrzu, tworząc niezwykłą przestrzeń do kontemplacji.
Robert Bajkowski, AUDIOFEEZOWANIE

Joachim Mencel udowadnia, że przy subtelnym wsparciu technologii, ten archaiczny instrument potrafi wygenerować niemal nieskończoną paletę brzmień. Największe zaskoczenie budzi warstwa rytmiczna – rzadko spodziewamy się tak gęstej pulsacji po instrumencie kojarzonym głównie z linią melodyczną i burdonem.
Kaśka Paluch, ETNOSYSTEM

Joachim Mencel proponuje słuchaczowi spotkanie z dźwiękiem myślącym, zakorzenionym w tradycji, a jednocześnie odważnie współczesnym. To album, który nie narzuca się, lecz zostaje w pamięci na długo – jak dobrze wypowiedziane zdanie, do którego chce się wracać. Jeśli entuzjazm może mieć klasę, Etno Machina jest tego znakomitym przykładem.
Robert Majewski, W KULTURALNY SPOSÓB

Album brzmi wspaniale, wręcz imponująco. Moje niewprawione w słuchaniu brzmienia liry ucho zastygło i znieruchomiało już od pierwszego taktu. Ta muzyka porywa umysł – wpadam w inny wymiar i nie chcę wracać. Lira czaruje swoim ciągnącym się w nieskończoność dźwiękiem, ale wszak obok dzieją się inne dziwy (…) Za to, co robi z tym historycznym instrumentem, Menclowi należy się pomnik. I to nie tylko za samo zachowywanie liry korbowej przy życiu i w pamięci kolejnych pokoleń. Ten pomnik należy się przede wszystkim za to, że artysta wprzęga ją w tak nowoczesne brzmienia i odważnie modeluje jej dźwięk za pomocą elektroniki.
Robert Kozubal, JAZZDA